Music

wtorek, 17 czerwca 2014

Rozdział 5

*Vanessa*
Plecak odłożyłam przy łóżku i usiadłam na nim. Jessica musiała jechać z mamą do cioci a dzisiaj miała się odbyć świetna impreza na plaży. Postanowiłam nie iść sama. Nie było po co, skoro nie miałam z sobą przyjaciółki. A napalałyśmy się na wyjście od miesiąca. 
Zaczęłam błędnie szukać wzrokiem po pokoju. Zatrzymał się powoli na biurku. Z mojej myśli aż podskoczyłam. To nie było możliwe. A może...
Powoli podeszłam do mebla i spojrzałam na ów karteczkę którą dostałam od piosenkarza. 
- Nie! - skarciłam się w myślach. 
Aż zaśmiałam się z swojej głupoty. My się w ogóle nie znamy. 
Powoli zaczął w głowie kwitnąć mi pomysł. Może wyciągnąć by Jessice pod jakimś pretekstem? To mogło się udać. 
Szybko chwyciłam telefon. Zaczęłam wybijać numer do przyjaciółki i aż prawie, że upadłam, gdy zobaczyłam, że wybiłam zły numer. 

*Jessica*
- Mamo, proszę! - krzyknęłam do kobiety. 
- Jess, nie! - jedziemy do cioci. 
Zrobiłam minę zbitego psa. 
- Proszę mamusiu. Będę grzeczna. Przecież będzie tam Vanessa... - nie dane mi było jednak skończyć. 
- Jessica! Nie mów mi tak! Wiem jaka jest Vanessa. I ty, i ona jesteście tak samo zwariowane i nieodpowiedzialne. - krzyknęła. 
Zrobiłam zaskoczoną minę. 
- No dobrze... - zaczęła się poprawiać - Vanessa jest odpowiedzialna. Ale ty nie!

*Harry*
Siedzieliśmy w Nando's. Niall obżerał się jedzeniem a ja i Liam siedzieliśmy znudzeni. Zayn i Louis rozmawiali z co chwilę potakującym im blondynem. 
Roztargałem sobie ręką włosy. Podbiegły do nas 2 dziewczyny i zaczęły prosić o autografy. Zaśmiałem się i razem z Liamem który wyraźnie ( jak ja ) zaczął się mniej nudzić podpisaliśmy im karteczki. 
W kieszeni poczułem, że dzwoni mi telefon ustawiony na cichy. Uśmiechnąłem się, gdyż w tym momencie szykowała mi się przerwa w patrzeniu na obżartego Nialla. 
- Zaraz wracam - powiedziałem i wyszedłem z lokalu wyjmując telefon. 

2 komentarze:

  1. O Bosh...To jest takie emocjonujące, że aż to. pokochałam ... Błagam pisz dalej B-)

    OdpowiedzUsuń