Music

niedziela, 15 czerwca 2014

Rozdział 4

*Vanessa*
Obudziłam się rano i po krótkim rozmyślaniu założyłam to :
Uczesałam swoje włosy w koński ogon i powoli przeszłam do kuchni. Mama jeszcze nie wstała. Jak zwykle. Szybko zrobiłam sobie płatki na zimno i przez chwilę siedziałam nie ruszając się.                  
 - Poznałam Harrego z One Direction - przemknęło mi nagle przez myśl. - Na dodatek mam jego numer!                                                                                                                                              
Zaśmiałam się ze szczęścia i wstałam od stołu. Włożyłam talerz do zmywarki i poszłam do swojego pokoju po torbę z książkami. 
Wzięłam ją i z uśmiechem wyszłam z domu. Podeszłam do przystanku autobusowego i poczekałam chwilę na przyjazd autobusu. Wsiadłam do ,, 1 '' i nie kasując biletu zajęłam wolne miejsce. Spojrzałam przez okno. Promienie słońca połaskotały mnie w twarz i poczułam się najszczęśliwsza na świecie. Mogłam latać. 
Autobus zatrzymał się 20 metrów od szkoły. Pośpiesznie wysiadłam z niego i przeszłam do budynku. 
Weszłam do szkoły. Było zwyczajnie. Wszyscy rozmawiali z sobą a kilka dziewczyn piszczało do piosenek 1D bądź Biebera puszczanych na telefonach. Rozejrzałam się po korytarzu szukając wzrokiem Jess. Nagle, głos odezwał się za mną, aż podskoczyłam. 
- Cześć Van! 
Odwróciłam się szybko. 
- Jess! Przestraszyłaś mnie. - powiedziałam z wyrzutem. 
- Oj tam, oj tam - uśmiechnęła się i pokazała mi oczy zbitego psa - No nie bądź zła. 
Zrobiła to tak świetnie i śmiesznie, że musiałam się roześmiać. 
- Chodź - powiedziała i wzięła mnie za ramię. - Wczoraj był koncert One Direction. Byłam na nim wiesz? Tylko się nie złość, że nie zadzwoniłam do Ciebie. Nie było już biletów. 
Roześmiałam się ponownie. 
- Spokojnie siostro, też na nim byłam. 
Szłyśmy dalej milcząc i wspominając przepiękny występ. Westchnęłam przypominając sobie Harrego. 
- No już idziemy - powiedziała i uśmiechnęła się - Wiesz, że Niall na mnie spojrzał?! - zawołała podekscytowana. 
- Tak - zaśmiałam się - A na mnie Harry. 
Postanowiłam jej nie wspominać o przygodzie z brunetem. Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie i nic więcej nie mówiłyśmy. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo smutno mi powiedzieć, że pewna osoba ściąga ode mnie opowiadanie a dokładniej jego momenty -.- Zawiodłam się na niej... Pozdro XDD i macie takiego Harrego na dzisiejszy dzień <3


1 komentarz:

  1. Bożę! Doganiasz mnie z tymi rozdizałami! 4 rozdziały w 2 dni ?! Ja w 2 dni miałam prolog i nie dokończony 1 rozdzał! :D Pisz dalej! Błagam!

    OdpowiedzUsuń